Na naukę nigdy nie jest za późno – jak nauczyć się jeździć na rowerze w wieku dorosłym?

0

Mówi się, że na naukę nigdy nie jest za późno i rzeczywiście jest to fakt niezaprzeczalny. Problematyczne jest jednak to, że będąc dorosłym trudniej się uczyć, niż będąc dzieckiem. Dotyczy to choćby nauki języków obcych, pływania, ale i jazdy na rowerze. W dzisiejszym wpisie skupimy się właśnie na nauce jazdy na rowerze i tutaj nie mamy na myśli żadnej jazdy bez trzymanki. Oto nasze rady i sposoby.

Wyzwanie czas podjąć! 


Często można usłyszeć, że ograniczenia są tylko w naszej głowie, poniekąd jest to prawda. Zatem w myśl tej sentencji, czas podjąć wyzwanie i wreszcie nauczyć się jeździć na rowerze. Niektórym może trudno uwierzyć, ale są osoby, które jeździć na jednośladzie nie potrafią, bo w dzieciństwie miały jakieś lęki bądź też przy nauce doznały urazu. Możliwości jest wiele, zatem nie ma co wyśmiewać, a ważne jest niewątpliwie to, że te osoby chcą się uczyć. Nauka jazdy na rowerze w przypadku dzieci wydaje się łatwiejsza, bo większość dzieci nie do końca zastanawia się nad tym, że może zaliczyć upadek. A gdy zaliczy upadek, to część z nich wstaje i jedzie dalej, a mały promil dzieciaków ma uraz i potem ten mały promil uczy się jeździć na rowerze w wieku dorosłym. Kluczem do sukcesu, czyli udanej nauki jest wybór właściwego roweru. Nie musi to być sprzęt za duże pieniądze, ale powinien być dopasowany do płci. Rowery damskie od męskich różnią się nie tylko wyprofilowaniem siodełka, lecz także ramą i krótszą odległością kierownicy od siodełka. Dlatego też panie powinny wybierać rowery damskie – notabene wsiadanie i zsiadanie jest wtedy łatwiejsze.

Czas na pierwszą lekcję


Wybór rowerów damskich jest duży, ale my polecamy Wam model miejski – na początek jest dobry. Choć na pierwszej lekcji będziecie ćwiczyć raczej utrzymanie równowagi. Lekcje warto rozpocząć np. na parkingu, czy innej prostej nawierzchni. Narysujcie długą kreskę i starajcie się po niej przejść. Takich ćwiczeń wykonajcie przynajmniej 10. Następnie mała rozgrzewka będzie jak najbardziej wskazana i tutaj wystarczy 15 minut rozciągania. Na głowę załóżcie kask, a na kolana i łokcie ochraniacze. Obniżcie maksymalnie siodełko i siedząc na nim odpychajcie się nogami. Starajcie się przy tym „łapać” równowagę, cały czas trzyjcie ręce na kierownicy. Godzina wystarczy i wtedy możecie chwilę odpocząć i znowu trochę poćwiczyć. Jeżeli już to ćwiczenie wychodzi Wam całkiem sprawnie, to czas przejść do lekcji nr 2.

Lekcja numer dwa – asekuracja rzecz ważna

Dzieci często uczą się jazdy na rowerze, niespecjalnie zastanawiając się nad tym. Rodzice asekurują je przy użyciu pchacza, a gdy dziecko dobrze sobie radzi, to puszczają pchacz. Większość dzieci zaczyna sobie wtedy radzić, choć zazwyczaj część rodziców jeszcze biegnie za rowerem i asekuruje tak, aby nie doszło to upadku. Zasadniczo asekurują głównie mamy, bo ojcowie uważają, że dzieci nie nauczą się jeździć bez upadku. Będąc dorosłym ma się już większe ograniczenia i zwyczajnie człowiek boi się upadku, ale nauka nadal powinna wyglądać tak samo. Przy siodełku warto zamontować pchacz. Jednak najpierw warto, aby partner trzymał za siodełko i nie tylko asekurował Was, ale utrzymywał równowagę. Wy wtedy już pedałujecie. Takich prób niektóre z was wykonają kilka, a niektóre dużo więcej, ale nie ma się co zniechęcać. W końcu prawo fizyki jasno mówi, że gdy kołą się kręcą, a wy pedałujecie to równowaga będzie utrzymana.

Lekcja numer trzy – wykorzystanie pchacza

Skoro już poćwiczyłyście z pomocą partnera, który trzyma siodełko, to teraz może być nieco łatwiej, gdyż asekuracja będzie odbywać się za pomocą pchacza. Dzięki temu będziecie mogły bardziej sprawdzić swoje umiejętności, ale też w razie konieczności osoby Wam pomagające zapewnią Wam asekurację. Gdy usiądziecie na rower, odepchnijcie się jedną nogą, by następnie zacząć pedałować. W tym czasie Wasi partnerzy trzymają jeszcze siodełko do czasu aż złapiecie równowagę, a potem trzymają już pchacz. Na kolejnej lekcji asekuracja będzie odbywać się tylko przy użyciu pchacza, a potem czeka Was już samodzielna jazda.

Nie można się zniechęcać. Każda z Was nauczy się jeździć na rowerze, choć czas tej nauki może być różny. Jedno jest pewne, jazda na rowerze jest świetną zabawą, aktywnością fizyczną i przyjemnością. Dlatego też nie warto z niej rezygnować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here