Jedźmy bezpiecznie do celu – Orlen promuje odpowiedzialność i bezpieczeństwo na drogach

0
Fot. PAP/M. Kmieciński 

Na konieczność zachowania ostrożności i odpowiedzialności na drogach zwracali uwagę premier Mateusz Morawiecki i prezes PKN Orlen Daniel Obajtek podczas motoryzacyjnego pikniku na torze Modlin. W wydarzeniu promującym bezpieczną jazdę wzięli też udział zawodnicy ORLEN Team – Kuba Przygoński, Bartłomiej Marszałek, Maciej Giemza i Kamil Wiśniewski.

„Promowanie dobrego, bezpiecznego stylu korzystania z polskich dróg jest jednym z głównych celów naszej akcji >>Dobry Kierowca<<, którą prowadzimy już drugi rok” – podkreślił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Szef koncernu dodał, że jest to jedno z ważnych zadań społecznych, które Orlen musi realizować „będąc czempionem polskiej gospodarki”.

„Dość pobłażania bandytom za kierownicą. Dość takich zachowań. Policja będzie działała na 150 procent i będzie zdecydowanie karała za wszelkie nadużycia w ruchu drogowym i za łamanie zasad bezpieczeństwa” – zapowiedział premier Mateusz Morawicki.

W odbywającym się pod hasłem „Jedźmy bezpiecznie do celu” pikniku na torze Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim udział wzięli także zawodnicy Orlen Teamu, wśród nich uczestnik Rajdu Dakar Kuba Przygoński, Bartłomiej Marszałek rywalizujący w motorowodnej Formule 1, motocyklista Maciej Giemza i quadowiec Kamil Wiśniewski. Wszyscy rocznie przejeżdżają dziesiątki tysięcy kilometrów, nie tylko w Europie, ale na całym świecie, reprezentując barwy teamu.

Jak podkreślali sportowcy, to co się dzieje na polskich drogach, to horror, z którym trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami.

„Na drodze trzeba myśleć i przewidywać. Kto tego nie potrafi lub nie chce się stosować do przepisów ruchu drogowego, nie powinien być dopuszczony do jazdy” – powiedział Przygoński.

Dodał, że szczególnie opowiada się za bardzo srogim karaniem kierowców, którzy wsiadają do samochodu po alkoholu i spowodują wypadek. „Tacy ludzie nie powinni już nigdy więcej usiąść za kierownicą, powinni odpowiedzieć za swoje winy i zrekompensować straty, jakie spowodowali swoją głupotą” – powiedział Kuba Przygoński.

Czołowy polski dakarowiec podkreślił, że zdrowie i życie ludzkie jest największą wartością i nie można świadomie stwarzać jego zagrożenia.

„Chyba każdy z nas kiedyś w życiu popełnił większy lub mniejszy błąd. Może już nam wybaczono, może jeszcze nie… Ale tolerować bandytyzmu na drogach i wybaczać go nie można” – dodał czwarty kierowca w tegorocznym Rajdzie Dakar.

Premier Morawiecki i prezes Obajtek podkreślali, że akcja „Dobry Kierowca” ma przede wszystkim aspekt edukacyjny i wychowawczy.

„Naszym celem jest promocja bezpieczeństwa, odpowiedzialności i kultury jazdy. Żeby zwiększyć zasięg kampanii, do współpracy zaprosiliśmy najbardziej rozpoznawalnego polskiego kierowcę – Roberta Kubicę, a teraz również innych doskonałych zawodników Orlen Teamu” – mówił Daniel Obajtek.

Zawodnicy mają uświadamiać kierowcom, że „drogi są do jazdy, a do ścigania są tory” – podsumował prezes Orlenu.

Bartek Marszałek, syn wielokrotnego motorowodnego mistrza świata Waldemara Marszałka, w ubiegłym roku przejechał prawie 100 tysięcy kilometrów w różnych krajach świata – tam, gdzie rozgrywane są rundy motorowodnego Pucharu Świata.

„Zawody przeważnie odbywają się na akwenach w centrach wielkich aglomeracji – po to, aby je mogły obserwować tysiące kibiców. Dojeżdżamy na nie, ciągnąc za sobą na przyczepach nasze wodne bolidy” – opowiadał Marszałek.

Jak mówił, nigdzie nie spotkał kierowców idealnych, są natomiast lepsi i gorsi. „U nas, niestety, zbyt często – gorsi. Zagrożenie na polskich drogach, jak wynika ze statystyk, szczególnie w okresie urlopowo-wakacyjnym, znacznie rośnie. Brawura, lekkomyślność, zbytnia wiara we własne umiejętności i alkohol prowadzą często do tragedii” – mówił Bartek Marszałek.

Zdecydowanie opowiedział się, za zaostrzeniem kar za przestępstwa w ruchu drogowym. „A dla tych, którzy jeżdżą po alkoholu, nie powinno być żadnego pobłażania” – powiedział Marszałek.

Jego zdaniem, jednym ze sposobów poprawienia sytuacji mogą być kursy doszkalające, takie jak są prowadzone na torze Modlin. „Kto będzie wiedział, jak się zachować w sytuacji ekstremalnej, być może wyjdzie z opresji bez szwanku” – dodał.

Kuba Przygoński przypominał, że okres wakacji to newralgiczny czas na polskich drogach. „Wszyscy chcielibyśmy, aby ten czas kojarzył się przede wszystkim z beztroską i wypoczynkiem w rodzinnym gronie, dlatego tak bardzo zależy nam na promowaniu postaw poprawiających bezpieczeństwo na drodze” – mówił sportowiec.

„Mamy świadomość, że jako reprezentanci sportów motorowych możemy najlepiej i najsprawniej pokazać innym kierowcom, ile znaczą odpowiedzialność i zdrowy rozsądek. Każdy z nas chce na drodze tego samego – dotrzeć bezpiecznie do celu. Dajmy sobie na to szansę” – zaakcentował Przygoński, który w motosporcie jest już od 22 lat.

W trakcie pikniku motoryzacyjnego Orlenu przypominano zasady bezpiecznej jazdy. Mówiono, jak przygotować się do drogi, jak jeździć bezpiecznie, jak się zachować na miejscu wypadku oraz co może się stać, gdy nie dopilnujemy podstawowych zasad bezpieczeństwa.

W ramach szkoły bezpiecznej jazdy sześciu instruktorów prowadziło szkolenia na torze. Goście mogli przejść instruktaż pierwszej pomocy przedmedycznej na goglach VR, zobaczyć warsztat bezpieczeństwa na miejscu wypadku, obejrzeć pokaz wystrzału poduszki powietrznej czy skorzystać ze specjalnych gogli, które pokazują, jak zachowuje się osoba będąca pod wpływem używek. Rodzice mogli wziąć udział w szkoleniu z prawidłowego zapinania pasów i doboru odpowiedniego fotelika dla dzieci.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here