Od M3 do nowoczesności. Ewolucja polskiego mieszkalnictwa

Powojenny kryzys mieszkaniowy w Polsce poskutkował przyspieszeniem i rozwojem budownictwa. W tym czasie powstały miliony mieszkań, w których do dziś żyje około 50% Polaków. Jedynie w 1978 roku wybudowano 283,6 tysiąca lokali mieszkalnych. Dla porównania, w 2015 roku powstało ich o połowę mniej. Jak wyglądała ewolucja polskiego rynku mieszkaniowego? Jak żyliśmy kiedyś, a czego szukamy dzisiaj[1]?

Zażegnać kryzys

Choć branża deweloperska jest w rozkwicie, liczba bloków mieszkalnych powstających w czasach Polski Ludowej była większa niż dzisiaj[2]. Po zakończeniu II wojny światowej nasza ojczyzna stanęła w obliczu potężnego kryzysu mieszkaniowego. Tysiące ludzi nie miały gdzie mieszkać, zburzone miasta wymagały odbudowy, a państwo upatrywało rozwiązania problemu w obowiązkowym dokwaterowywaniu mieszkańców. W jednym mieszkaniu mogło żyć nawet kilka obcych sobie rodzin, a przeludnienie lokali sięgało zenitu.

Na fali tego kryzysu rodziły się kolejne projekty budowlane. Szybko rozpoczęto stawianie bloków, które miały pomieścić nawet kilkadziesiąt rodzin. Już w 1960 roku oddano ponad 142 tysiące mieszkań, a w 1970 – prawie 195 tysięcy. Najbogatszym pod tym względem rokiem był 1978. Powstało wtedy prawie 300 tysięcy lokali mieszkalnych o średniej powierzchni około 62 m². Z roku na rok coraz więcej polskich rodzin znajdowało swój dach nad głową. Warunkiem otrzymania lokum było zapisanie się do spółdzielni mieszkaniowej, wpłata określonej sumy oraz, oczywiście, cierpliwość. W niektórych spółdzielniach na gotowe mieszkanie w Warszawie czekało się nawet kilkanaście lat!

Nowoczesne projekty

Dzisiaj sytuacja na rynku mieszkań wygląda zgoła inaczej. Budowę mieszkań w stu procentach przejął sektor prywatny. Choć samo lokum wymaga od nas ogromnej inwestycji finansowej, to – dzięki firmom deweloperskim – mamy szansę wybrać lokal dokładnie taki, jaki sobie wymarzymy. Gotowe mieszkania w Warszawie, Krakowie czy Gdyni występują w dziesiątkach różnych metraży i wariacji. Sami wybieramy projekt, który najbardziej nam odpowiada. Nie ma już ograniczeń względem powierzchni czy lokalizacji. Dzisiaj możemy cieszyć się większą swobodą i wolnością w podejmowaniu decyzji.

Ale nie tylko to się zmieniło. Kiedyś zwracano uwagę przede wszystkim na praktyczną stronę bloku, dzisiaj zależy nam także na atrakcyjności wizualnej budynku, na otoczeniu, lokalach usługowych i bliskości miejsca pracy. Mieszkanie więc wybieramy tak, by jak najlepiej wpisało się w nasz gust i potrzeby. Szukamy eleganckich, nowoczesnych osiedli. Przykładem cieszącej się niezwykłym powodzeniem, nowoczesnej inwestycji jest 19. Dzielnica. Doskonały, nagradzany projekt, świetna lokalizacja, bliskość biznesowego centrum Warszawy – budynek na miarę XXI wieku.

[1] http://www.pb-design.pl/jak-zmienialy-sie-budynki-mieszkania-polsce-czesc-sytuacja-mieszkaniowa-prl/

[2] http://www.budnet.pl/Budownictwo_mieszkaniowe_w_czasach_PRL_i_dzis,Analizy_badania_raporty,137796-czytaj.html